środa, 16 sierpnia 2017

I nie masz Jarmarku Św. Dominika bez tej legendy bez glinianegio kogucika

I nie masz

Jarmarku Św. Dominika

Bez tej legendy

Bez glinianego kogucika



Koguciki Gliniane

Polskie Narodowe

 
Zawsze pieją

Na naszą polską nutę

I jakże już wpisane

W Naszą Ludową

Polską Panoramę

Obecne na odpustach
Obecne na jarmarkach

I obecne na wszystkich

 









Regionalnych targach

I tylko wody szczypta
Jedna dwie kropelki

I kogucik już pieje

I jakże jest obecny





I są także obecne

Na Jarmarku

Świętego Dominika

A ferma

Stanisława i Adama

To jest Ojca i Syna

To już w całej Polsce

Dobrze znana

Już stuletnia

Firma



I są obecne w piosence

I na festiwalach

Bo koguciki gliniane

Jakże przecież

Polubiła już bardzo

Od Bałtyku do Tatr

I od Odry do Bugu

Polubiła

Polska cała

I to już Przecież

Od tylu Setek lat



I dziwi się Adam

I dziwi się Stanisław

Bo przecież Jest to ich

Rodzinna Scheda

I przez Ojca i Dziadka

Prowadzona od serca

I potrzeba nam w Polsce
Kogucików

Jak najwięcej

By były zawsze

Na każdym jarmarku

Na każdym odpuście

By były w rzeźbie

By były w piosence

I były zawsze miały

Swoje pewne miejsce



I by zawsze piały

By piały jak najwięcej

Na czasy pewne

Na czasy dobre

Na cały Jarmark

Na cały Gdańsk

Na całą Polskę



Bo nie masz Jarmarku

Św. Dominika

Bez tej legendy

Bez glinianego kogucika



A i inna odmiana

Kogucik z drewna

Też jakże zawsze

 
Wszędzie potrzebna



Ilustracje i tekst

Stanisław J. Zieliński

17.08.2017 R


wtorek, 15 sierpnia 2017

Bo cała Polska Tronem Jezusa Chrystusa

Bo cała Polska

Tronem Jezusa Chrystusa



Jakże jest o Kim Pamiętać

I jakże bardzo

Jest Kogo

Odwiedzać

Bo iluż Ciebie Polsko


W swoich dłoniach Niosło

Nie bacząc na nic

I iluż było

Tym kamieniem
Na szaniec

Ciskanym przez

Samego Boga



I ile jest tych długich

Dołów Śmierci

Ile pól bitewnych

I ile Victorii

Że wspomnieć

Cedynię Płowce

Grunwald

Chocim Cecorę

I Zbaraż i Kirchholm

I Wiedeń

I Zieleńce

I Bój o Warszawę

Nazwany Cudem 
 Nad Wisłą



Ale wróg N ie odpuścił

Przyczaił się

I tylko czekał

Czekał tej chwili

By cały kraj

W morzu krwi zanurzyć

W tej nienawiści

Do krwi ostatniej

A mimo to

Jakże zwycięskie bitwy

Westerplatte

Bitwa pod Lenino

Monte Cassino

I ten jeden ogromny

Jakże krwawy bój

O Warszawę

Powstanie Warszawskie

Okupiony Setkami tysięcy

Setkami Tysięcy Ofiar

I jeszcze pół wieku

Cierpień Narodu

Który do cna wyzuty był


Ze swojego majątku

Bo nawet kamień

Był li tylko

Majątkiem Partii

Której jakże wszystko

Przeszkadzało

I Naród Wolność

I Niepodległość

I nawet Bóg

I nawet Kościół

I wspominasz
Czcigodny Księże Arcybiskupie

Pierwszy Pasterzu Diecezji Gdańskiej

Podczas uroczystej 
Mszy Św.

W tej największej Świątyni

 








Z czerwonej cegły

Wspominasz 
W swojej homilii

Ile mamy w Polsce

Tych Świętych Żołnierskich

Miejsc Pamięci

I Pól Bitewnych

Ale i Miejsc

Pełnych bólu

Pełnych niepotrzebnych

Masowych Mogił

Świadectw potwornych zbrodni

A wszystko po to

Bo przecież

Polski miało nie być



Jakże pełen krwi

I cierpienia i bólu

Jest Zamojszczyzna

Gdzie nawet

Rodzicom odbierano Dzieci

I całymi transportami

Dostarczano do Rzeszy

Tej jednej wielkiej

Ojczyzny Szatana



Jakże pełne cierpienia
 I bólu

Są Prastare Polskie Ziemie

Podole i Wołyń

I Wilno i Lwów

Kamieniec Podolski

Chocim i Zbaraż



Ile tej Polskiej Krwi

Musiało się przelać

By nastała

Niepodległość i Wolność

A gdy już jest

Znowu ile chmur


Ilu zdrajców

Ilu handlarzy 
Kręci się

Dookoła 
By znowu nią kupczyć

I znowu rozdrapać



I po kawałku

Skrycie przed Narodem

Za każdą cenę sprzedać



 
Za rzekomą Prywatyzację

Za rzekomą 
Zdrowszą ekonomię

Że na cokole pomnika

W Gdańsku

Maria Konopnicka

Znowu przypomina 
Swoją
Rotę

Chodzili tu Niemce

Chodzili odmieńce

Sprzedaj chłopie ziemię

Będziesz miał czerwieńce

A mój Niemcze drogi

Idźże kędy raczysz

Ale Polskiej Ziemi

Nigdy nie zobaczysz



I przypominasz nam
I upominasz nas

Czcigodny Ojcze Święty

Święty Ojcze Święty

Janie Pawle II

Pilnujcie Polski

Bo Wolność i Niepodległość

Nie są danymi
Raz na zawsze

Bo nie są


I znowu nowe chmury

I nowe 
Huragany ciągną

Nad świat

Nad Europę
A chcą i nad Polskę



Ale też póki co

I ogromnym łukiem

Omijają Naszą Świętą

Świętą od 
Tylu wieków już

Jasną Górę

 
Więc póki co

I piękne błękitne Niebo

Mamy w całej Polsce

I daj nam Boże

Że już tak będzie
Tak bęzie zawsze


Że dane będzie Polsce

Całymi wiekami

Oddychać Pokojem

I wołamy
W modlitwie

Całego Narodu Polskiego

Za Ojczyznę

Amen Amen Amen

Jezus Chrystus Panem
By po wiek wieków

Miał swój Majestat

W Polsce

Przed całym światem
I wołamy 
W codziennej Modlitwie
Jasnogórskiego Apelu
Maryjo Królowo Polski 

Jestem 
Przy Tobie
Pamiętam 
Czuwam
Trwam

Na zawsze

Na zawsze
Na zawsze
Zawsze i Na zawsze

Amen

Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński
15.08.2017

Od autora

Także w Kościele p.w. Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku  w Dniu Święta 15 Sierpnia , w czas uroczystej Mszy Św. , celebrowanej przez  abp. dr Sławoja Leszka Głódzia w asyście biskupów pomocniczych oraz Kapłanów z całej Diecezji, w uroczystej homilii  Metropolita Gdański  przypomniał i zwycięskie i trudne dzieje Polski, zawsze jednak pełne Wiary , mimo wielu klęsk i ogromnych cierpień całego Narodu. Bo cóż nie wyprawiali z Polską  jej sąsiedzi, gdy tylko popadło Nasze Państwo w czas kryzysu, sporów , w czas podziałów, także jego hierarchów - wymazywali z mapy Europy, zamieniając poszczególne jego regiony w kolonie, wprowadzali swoje prawo, które z prawem nie miało nic wspólnego, jako systemem ładu moralnego, zabraniając ojczystej mowy, zabraniając Wiary...Nie mogąc złamać Ducha Narodu - wywozili do łagrów, do obozów koncentracyjnych albo zwyczajnie wycinając w piec, rabując dorobek i paląc domostwa, jak na Zamojszczyźnie, jak na Wołyniu i Podolu, jak w Warszawie podczas Powstania Warszawskiego, ale i podczas całej okupacji niemieckiej i tzw. rosyjskiej i radzieckiej. I pomimo ogromu potęg, jakim były Austria, Rosja i Prusy w wieku XVIII - nadszedł taki czas, że wszystkie trzy potęgi rozsypały się w proch i na ich gruzach powstała Polska... . Czyż to nie był cud   ? Kolejny cud - powstrzymanie nawały bolszewickiej w 1920 roku, czego ukoronowaniem była zwycięska Bitwa o Warszawę, zwana Warszawską i Cudem nad Wisłą? Owoce zwycięstwa dane były Narodowi Polskiemu wówczas, gdy Naród Polski był w czas zjednoczony...i w jedności potrafił przygotować obronę...Gdy władzę przechwycili zdrajcy i targowiczanie czyli tzw. obywatele świata, rezydujący w Polsce od wieków - były z tego tylko same kłopoty - rabunek mienia, upodlenie Narodu, bestialskie morderstwa aż po granice ludobójstwa.  ...Przez Ziemie Polskie zawsze przebiegała ta pierwsza linia walki Zła z Dobrem, walka Ładu Moralnego -z Chaosem, z Bezładem, z systemem totalitarnym Niemiec i Rosji, z których to państw i jedno i drugie dążyło do hegemonii nad całym światem, co widać także i dzisiaj..... I jeśli nawet Polacy dali się połknąć przez te wielkie imperia, to jednak nigdy przenigdy nie dali się strawić, co już zauważył Jan Jakub Rousseau w wieku XVIII, w dobie totalnego unicestwiania Rzeczypospolitej aż po zupełną likwidację i rozszarpanie pomiędzy siebie..., wskutek czego do swojej całości Polska nie powróciła jeszcze  do dzisiaj. Ale daj Bóg, by jednak powróciła w postaci mocnej Unii Międzymorza..., jako to skuteczne zabezpieczenie przed kolejnymi zagrożeniami....