poniedziałek, 14 września 2026

Zachować się jak trzeba

 

Zachować się jak trzeba

Jakie to piękne

Jakie to proste

A i zarazem

Jakież głębokie

I naturalne

A i bezwzględne

I jakie szczere

I jakie uczciwe

I takie bardzo

Bardzo naturalnie normalne

A jednak tyle

Tyle wymaga odwagi

W tej ostatecznej

Trudnej sytuacji

W tych pięknych słowach

Słowach pożegnania

Słowach bezpośrednich

Do Swojej Babci

 

O Inko Inko

Iluż dziś Ciebie nie słucha

Ważniejszy stołek

Ważniejsza mamona

I wciąż na przetarg

Wystawiona Polska

I radzi z siebie

Dokąd brać jeszcze

Mogą polskie pieniądze

 

Obca im misja

Służba Narodowi

Obcy patriotyzm

Bo to nacjonalizm

Tylko co dzień

Mielą językami

O tym jak bardzo

Pracują dla Polski

 

A wróg rakiety

Ciska coraz dalej

Już dom trafili

Trafili parowóz

A oni tylko

Głupkowate uśmiechy

I kit wciskają że

Nic się nie stało

A gdy się stanie

Spakują walizy

Do bezpiecznych rajów

Pierwszym ruszą traktem


Jeśli nie zdążą

Może wróg pozwoli

Jeszcze na jakąś

Dobrą przesiadkę

 A co z Narodem

Już mniejsza o to

Baczą aby im

Nie było gorzej

Jest w dyrektywach

Za 12 milionów

Gdziekolwiek jesteś

Ratuj się kto może


Ich nawet nie stać

By uczcić rocznicę

Nie mają czasu

Nie mają serca

O Inko Inko

Ich nie stać na to

By wobec Boga

By wobec Państwa

By wobec Narodu

I wobec swojej Babci

Wobec swoich Rodziców

By jak Ty Inko

Zachować się jak trzeba 

Niech sobie o tym myślą

Kapłani Młodzież Kibice

I Kombatanci


Ilustracje i tekst

Stanisław Józef Zieliński

27. 08. 2026


 

 

wtorek, 18 sierpnia 2026

I tak Polsce na nosie Ukraina sobie gra

 I tak Polsce na nosie

Ukraina sobie gra

Granicą o Pakt

Ribbentrop  Mołotow

Wygodnie  wsparta

Życzliwa Polsce

Gdy woła daj

A w międzyczasie

Wynosi sobie

Na piedestał chwały

Niemieckiego dywersanta

Wobec Polski

Zbrodniarza i kata

 

I tak Polsce na nosie

Ukraina sobie gra

Panteon Chwały

Też już niebawem

I dla  Stepana Bandery

Pomimo że to

500 000 Polaków

Z Wołynia i Podola

I zbrodniarz i kat

Ale to ponoć

Panie Prezydencie

Wołodymyrze Zełeński

Taka tam sobie

Marginesowa historia

 

Polska jest ważna

Gdy wołasz daj

Wtedy i jakieś

Miłe słowo rzucisz

Lecz kiedy pędzisz

Odwiedzić Reich

Omijasz Polskę

Kołem szerokim

 

I tak Polsce na nosie

Ukraina sobie gra

Obierając zbrodniarzy

I katów Polski

Za swoich bohaterów

Oto ów cały katalog

Waszych dziwnych prawd

Które wobec

Prawdy Obiektywnej

Prawdy Bezwzględnej

Równają się

Bezwzględnemu Zeru

 

To Adolf Hitler

Twoje nazistowskie

Sztandary czcił

Sztandary OUN

Sztandary UPA

Gdy nad Narodem Polskim

W tej brunatnej nocy niemieckiej

Szalała ta potworna

Diabelska niemiecka  Martyrologia

To w czasie tym

Niemcy od Ukrainy 

Mieli pewne wsparcie

 

Gdy miejsca w tramwaju

Były Nur fur Deutche

Gdy miejsca w lokalach

Były Nur fur Deutche

W UPA i OUN

Opracowany alfabet był

Na najbardziej okrutne

Na Polakach zbrodnie

 

I tak Polsce na nosie

Ukraina sobie gra

Może i dla Was

Dla Ukrainy

Będzie to wygodne

Gdy z Wołynia i Podola

Wreszcie  Polska zabierze

 Kości Ofiar swych

I już wreszcie

Nie będzie

Tego źródłowego  świadectwa

Że to są OUN i UPA

Tak potworne

Na Narodzie Polskim

Ukraińskie zbrodnie


Chcecie to kopcie

Przeczesujcie ziemię

Was  Ukraińców

Ani to ziębi ani to  grzeje

Dla nowych ukraińskich włodarzy

Tych wielowiekowych

Prastarych polskich

Osad i wsi

Ziemia przynajmniej

Świeżo spulchniona będzie


O zwrocie zagrabionego mienia

Nie mówi przecież nikt

Nikt też nie mówi

O reparacjach

 I o zadośćuczynieniu

A cokolwiek mówić o tym

To to samo co pod wiatr iść

I tyle samo znaczy mówić

Co mowy w milczeniu


I tak Polsce na nosie

Ukraina sobie gra

I tylko patrzą

Kiedy znów w Niemczech

Obudzi się stary 

Germański duch niemiecki

Wtedy zobaczysz

Zobaczysz Polsko znów

Ta Ukraina 

Jacy z nich Twoi 

Dobroduszni sąsiedzi


I tak Polsce na nosie

Ukraina sobie gra

Raz na austriacką

Raz na niemiecką nutę

Lepiej siepaczy Polaków czcić

Niż  razem  z Polską

Budować to wszystko

Co bardzo potrzebne

Co mądre i piękne

I po wiek wieków 

Mogłoby  być  

Nasze wspólne


Stanisław Józef Zieliński

18. 08. 2026



 

 

 

 

 


czwartek, 6 sierpnia 2026

Po każdej burzy jest słońce

 

Nasza Najjaśniejsza Rzeczypospolita

Blog autorski

Stanisław Józef Zieliński


Po każdej burzy jest słońce

I równie piękny świat

Pozwól Nam Panie

Pozwól jak najdłużej

W tym dobrym czasie trwać

I dobrych chwil jak najwięcej

Dobry Boże daj

Czcigodnemu Jubilatowi

Waldemarowi Bonkowskiemu

I niechaj  w plecy wieje

Zawsze przyjazny wiatr

I zdrowia zawsze dużo

Niech Nasz Jubilat ma

I czasu zawsze tyle

Ażeby zdążył zwiedzić

Ażeby zechciał zwiedzić

Ten Cały Ogromny Świat

I czasu zawsze tyle

Jak to już bywa od lat

I dla nas choć dobrą chwilę

Też jeszcze czasem

Też jeszcze czasem  by miał

Kiedyś nas było tu więcej

Lecz i  tutaj dmuchnął wiatr

Lecz ci co zawsze

Byli przy Tobie

Czcigodny Jubilacie Waldemarze

Czcigodny Senatorze

Nasz Polski Współczesny Rejtanie

Ten też i dzisiaj

Przy Tobie trwa

Bo przyjaźń to nie pogoda

Która z każdym dniem

Choć jest to i jej przywilej

Od wieków zmienną jest

Bo przyjaźń to nie lustro wody

Które przy każdym tąpnięciu drży

A przecież to takie proste

Bowiem wystarczy

Wystarczy tylko trwać

Wystarczy tylko być

Zawsze w tym samym miejscu

Zawsze z tym samym zdaniem

Stanowcze zdanie

Credo naszej przyjaźni

I naszej przyjaźni fundament

Echo legenda i mit

I tak siejesz co roku

I tak co roku 

Zbierasz ów plon 

Wsłuchany w głos 

Swojej ziemi

Jak każdy Polski Chłop

W swojej ziemi nadzieja

W swojej ziemi kariera

I w ziemi zapisany

Jest Twój cały Los



Po każdej burzy jest słońce

I równie piękny świat

Pozwól nam Panie Boże

Pozwól jak najdłużej

W tym dobrym czasie trwać

I dobrych chwil jak najwięcej

Dobry Panie Boże daj

Czcigodnemu Jubilatowi

Waldemarowi Bonkowskiemu

I niechaj w plecy wieje

Zawsze przyjazny wiatr

I zdrowia zawsze dużo

Niech Nasz Jubilat ma


Ażeby zdążył zwiedzić

Ażeby zechciał zwiedzić

Ten Cały Ogromny świat





Ilustracje

Archiwum Internetowe

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

06. 08. 2026


 

 

 

 

piątek, 22 maja 2026

Znowu nam potrzeba Tej Naszej Polskiej Iście Ułańskiej fantazji

 


Znowu nam potrzeba

Tej Naszej Polskiej

Iście Ułańskiej

Husarskiej  Fantazji

By znów udźwignąć móc

Nasz Polski Świat

By Konstytucja była Konstytucją

Niekwestionowany bastion

Naszych Polskich Praw

 

Potrzeba nam znowu

Tej Naszej Polskiej

Siły Solidarności

Tej Naszej Polskiej

I Mocy Wiary

I Siły Woli

 

By jako Naród

Byśmy byli jedno

Potrzeba nam znowu

Tej Naszej Polskiej

Wielkiej Victorii

 

Na miarę Grunwaldu

Na miarę Wiednia

I Bitwy Warszawskiej

Na miarę

Naszego Polskiego Sierpnia

1980 Roku

Na Naszą Polską

Narodową Miarę

 


Nikt w Naszym 

Polskim  Garncu

Mieszał nie będzie

Zgraja opryszków i konfidentów

Chociaż jest z nimi

Piekielna moc szatańska

Wypadną poza nasyp

Niezwykle stromy

Nasyp zakrętu


 

Pójdziesz znów Polsko

Dalej prostą  swoją drogą


Bo i dziś taka

Jest Wola Narodu

Pójdziesz jak zawsze

Piękna i dumna

I samorządna

I niezależna

I niepodległa

Biało - Czerwona

Niepokonana

Niezwyciężona

Bo z nami Bóg

Z nami i Prawo i Sprawiedliwość

I z nami Prawda

Jako ta Pierwsza i jako ta Druga

 Nasza Najjaśniejsza Rzeczypospolita


Do Ciebie Stolico

Nasza Warszawo

Gdy będzie potrzeba

Na Twoje bardzo 

Pilne zawezwanie

Zjedziemy znów  Wszyscy

My Twoi Wierni Obywatele

Ażeby wytupać


Ażeby wykrzyczeć

Ażeby wyśpiewać


Nasze Święte 

Polskie Prawo

Według Dekalogu

I według Ewangelii

Do Naszej Kochanej Matki Ojczyzny


Jesteśmy Świętą

Wspólnotą Narodu

Narodu Polskiego

Jak żaden inny naród na świecie

Jak nikt i nigdzie

 I nikt nam Wiary

Nie będzie wydzielał

I nikt nam  Wiary

Nigdy nie odbierze

Bo naród który

Traci swoją Wiarę


Bo Naród który

Znieważa Pana Boga

Stwórcę i Pana

Tego całego świata

Trafia niebawem

Na śmietnik  historii

I do łask Boga

Już  nie jest w stanie

Powrócić nigdy


Wolność nie jest  dana nam

Raz na zawsze

Tyle Polskich Pokoleń


Kosztowała Morze

Naszej Polskiej Krwi

Nikt obcy Naszej Polski


Meblował nam nie będzie

Nigdy przenigdy

I nikt a nikt


Przeto i dzisiaj

Próżne zamiary

Bierzcie to euro

Srebrniki dukaty

W Polsce jedyną walutą

Jest Nasz Polski Złoty

Mocna ostoja

Naszej Polskiej Gospodarki

Nasza wdzięczność i uznanie

Tobie Panie Profesorze

Panie Profesorze Adamie Glapiński



I pójdą z nami

Nasi mundurowi

I nikt przeciwko nam

I tym razem nie ostanie

Jesteśmy Polską

Stoimy Polską

Silni Ojczyzną

I silni Wiarą

I silni Bogiem

Zostawiamy Strony Ciemne

I idziemy w Strony Jasne

Bowiem  tak jest 

W  Polsce zawsze

Tak jest zawsze i od zawsze

Od daty Chrztu Polski

Gdy jako Naród 

Wstępowaliśmy do 

Chrześcijańskiej Europy

I w niej jesteśmy

I z tej Europy


Po raz kolejny 

Nikt nas nie wymaże

Po dzisiejszy dzień

Po wieków wiek 

I tego bastionu

Tego Zwornika Historii


I tym razem nikt a nikt

Mimo tylu zgubnych ideologii

Mimo tylu fałszywych proroków

Nikt i  nijak nie wywróci

Bo Nasze Credo

Bóg Honor Ojczyzna

Jest w każdym z nas


Post scriptum

I nagle na wezwanie NSZZ Solidarność oraz Prawa i Sprawiedliwości, na wezwanie Klubów "Gazety Polskiej" -  Nasze Polskie Narodowe Wici zapłonęło w tak wielu   z nas. 

Wszystkie trasy do Warszawy zapełniły się autokarami, samochodami,  a przed Urzędem Rady Ministrów ukonstytuowało się Miasteczko Gniewu , tak bardzo zwalczane i szykanowane przez przez obecną ekipę rządzącą. Tak wielu z nas wystawia im czerwoną kartkę. Tak wielu mówi wprost, że sprawują władzę nie w interesie  Niepodległej Polski, a próbują ją zamienić w jakiś euroland. 

 Wzrasta bezrobocie, szaleje drożyzna, upadają zakłady pracy. Popis arogancji, buty i pychy okazali z tejże ekipy, z tychże partii, tj.  tzw. koalicji 13 Grudnia senatorzy -  odrzucając projekt Prezydenta dr Karola Nawrockiego w sprawie referendum. 

Z referendum mogą nie zgadzać się, bo to ich partyjna i prywatna sprawa, ale nie mogą pozbawiać Narodu tego podstawowego prawa demokracji. Za ten akt bezprawia winni znaleźć się na czarnej liście, by już nigdy nie mogli startować w wyborach - ani do Sejmu, ani do Senatu. Za ignorowanie Woli Narodu, Suwerena Państwa Polskiego - musi być kara skuteczna i dotkliwa, sięgająca aż do kilku pokoleń. 

Kraj marzy o jednym, by ta ekipa wreszcie sobie odeszła, bo tak wielu, a nawet stokroć więcej niż wielu - ma już naprawdę dosyć. Wypełnione po brzegi Manifestującymi Plac Zamku Królewskiego - po całe Krakowskie Przedmieście , po Aleje Jerozolimskie i jeszcze dalej aż po Miasteczko Gniew przed Urzędem Rady Ministrów - ta liczebność i ta mobilizacja, i ta Solidarność dla Naszej Najświętszej Sprawy Polskiej - mówią same za siebie. Wśród manifestujących było także dość liczne grono z Polskiego Związku Katolicko - Społecznego zarówno z Trójmiasta jak i innych miast, gmin i małych  wsi.

Dane nam było również osobiście spotkać wśród manifestujących naszych parlamentarzystów, m. in. Mariusza Goska i Marka Jakubiaka, cieszących się niezwykłą życzliwością  wielu, wielu uczestników Manifestacji.


Ilustracje

Grzegorz Kabziński

Stanisław Józef Zieliński

Archiwum Internetowe

Tekst

Stanisław Józef Zieliński