środa, 6 maja 2015

U Stóp Trzech trzech Krzyży...


U stóp Trzech Krzyży
U stóp Pomnika
Pomordowanych Stoczniowców…

I spotykamy się
Co Roku
Na Apel Ważnych
Naszych Polskich Dat
Ku przypomnieniu
I by uczcić
Tych Wszystkich
Którzy szli przed nami
By Polską iść
By Polską trwać

Ażeby unieść Cię Ojczyzno
Unieść pod prąd
Unieść pod wiatr
Przez kazamaty
I przez front
Na którym
Wszystkim Pokoleniom
O Ciebie Polsko
Walczyć  przyszło
I gdzieś jest ta
Nadzwyczajna
Obywatelska
Powinność
Bóg Honor Ojczyzna
By jednak tutaj
Tutaj przyjść
By dzielić się móc
3 Maja
Komunią naszych
Wszystkich 
Polskich Pragnień
Komunią naszych


















Wszystkich 
Polskich
Serc
Tym naszym
Niezawodnym
Skarbem
By zawsze mógł  być
W Naszej Polsce
Nasz Wolny
Niepodległy
Dzień

I mówi zawsze
Strażnik Prawdy
I stawia tu swój sztandar
LOS
Za Polskę
Odpowiada każdy
I wara wszystkim którzy znowu
Próbują  przejąć i ograbić
Na końcu sprzedać
Polski Dom

Tym którzy kręcą i mataczą
I mętne prawo tworzą wciąż
Bo zamiast służby
Narodowi
Bo zamiast służby
W Naszym Państwie
To liczą tylko
Ile urwać
To liczą tylko
Ile wziąć

Wojciech Podjacki
Nie odpuści
I także dziś
Pod prąd
Pod wiatr
Wygarnia władzy
Całą prawdę
Gdzie Naród ma
Gdzie Polskę ma
I mówi krótko i bezwzględnie
Mówi tej władzy
Precz i dość

To Naród w Kraju
Gospodarzem
I tak ma być
Po wieków wiek
Więc każdy kto chciałby
Inaczej
Po wieków wiek
Ten z Polski
Precz


Precz z Polski
Puste obietnice
I ci co z Polski
Robią targ
Na zawsze w Polsce
Polskie Ziemie
I w Polsce
Zawsze
Polski Las

I wszystkie polskie to
Co w ziemi
Więc Nasza Pospolita Rzecz
Żądne podchody
Z pejsatymi
Tym Wojciech prosto mówi
Precz

I ma być w Polsce
Silna armia
A nie li tylko
Silne gadki
Tych  właśnie dzisiaj
W Imię Prawdy
Rzucą swą mocną rękawicę
Właśnie w Dniu Swięta
3 Maja
W imieniu LOS-u
Swojej Partii
I założyciel i sam wódz
Wojciech Podjacki
I  każdy twórca bałaganu
Który do Polski
Szczodrze
Wniósł
Będzie wprost z Polski
Wymieciony
Że tylko po nim
Pył i kurz


I spotykamy się
Co roku
Na apel naszych
Ważnych Dat
Ku przypomnieniu
I by uczcić
Tych Wszystkich
Którzy szli przed nami
By Polską iść
By Polską trwać


Stanisław J. Zieliński
3 Maja 2015 R

niedziela, 19 kwietnia 2015

Idzie dr Andrzej Duda





Idzie 
Dr Andrzej Duda

Ilu dzisiaj
W Polsce marzy
Z głębi pragnień
Z głębi serca
Żeby wreszcie
Polska miała
Bardzo
Swego
Prezydenta

Ilu woła
Andrzej Duda
Z tą nadzieją
I z tą troską
Że gdy będzie
Prezydentem
To znów Polska
Będzie
Polską

Bo tych którzy
Nam źle życzą
Grozą że nas
Puszczą w trampkach
Mimochodem
W okamgnieniu
Stopi się ich
Podła
Szansa


Nikt już nie zabierze
Lasów
I nikt nam
Nie wydrze
Ziemi
I znów pewnie
My Polacy
W Kraju swym się poczujemy

I Ty Babciu
Zatroskana
O swe dzienne
Trudne sprawy
Nikt już Tobie
Nie zabroni
Prosto z działki
Sprzedać natki

Bo u siebie
Będziesz także
Bo Ty także
Pragniesz z serca
Żeby Polska
Była Polską
I by wreszcie
Polska miała
Bardzo swego
Z Woli Ludu
 Prezydenta

U którego
Słowo słowem
Mowa jasna
I styl prosty
Który wie
Jak wyprostować
Wszystkie w Polsce
Kręte drogi

Który wie
By Kraj uleczyć
Żeby Państwo
Było zdrowe
Trzeba najpierw
Zbadać Prawo
By nie było
Prawo
Chore

Trzeba takie dać kropelki
I miksturę
Dać porządną
A i dawkę
Dać wstrząsową
Aż wirusy wszystkie padną
I znów Polska
Będzie silna
Bo znów będzie
Zdrową Polską



Andrzej Duda
To wykona
I odetchnie
Gospodarka
Bowiem dr Andrzej Duda
Jest przecież
Doktorem Prawa



Drżą demony
I partacze
Przewietrzenie znów
Historii
Sprawy Polskie
W swoje ręce
Bierze znowu
Naród Polski

Wraca kanon
Naszych lektur
Wraca znowu
Polska
Szkoła
I Rodzina Katolicka
W Polsce znów
Nie będzie
Obca

I są radzi
Ojciec Matka
Tak jak stoi w Dekalogu
A nie jakaś dziwna
Kasta
Która całą swoją pychą
Jakże dziś
Urąga
Bogu


Ilu dzisiaj w Polsce marzy
Z głębi pragnień
Z głębi serca
Żeby wreszcie
Polska miała
Bardzo swego
Prezydenta





Który wreszcie się odważy
By odwrócić
Czasy smutne
Jak ongiś polscy królowie
Przed Najświętszym w Polsce  Tronem
Złoży Sluby Jasnogórskie



Który wreszcie się odważy
Pełnym głosem
Mówić w Unii
Że jest w Polsce
Straszna bieda
A i los Narodu
Trudny

Bo pijawek w Polsce tyle
Spółki córki i macochy
Że robotnik
Przez to biedny
I kraj przez to
Jakże goły

Tylu nagle miliarderów
Że aż w głowie się nie mieści
Ale zamiast
Przedsiębiorców
W Polsce same gniazda
Kleszczy

Tylko piją
Tylko puchną
Same kule i kuleczki
Czas potrząsnąć
Tą szarańczą
Raz a dobrze
Aby wstrząs ten
Był
Skuteczny

Ilu w Polsce
Dzisiaj marzy
Z głębi pragnień
Z głębi serca
Żeby Polska wreszcie miała
Bardzo swego
Prezydenta

Stanisław J. Zieliński
19.04.2015 R
…



















100 lat dla A.Gwiazdy! za 80 lat w służbie Ojczyzny na konwencji A.Dud...

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Pięć lat mija ...same kłamstwa


Pięć lat mija
Same kłamstwa...
...
I chocholi
Taniec 
Trwa
Ale coraz bliżej 
Finał
Coraz bliżej
Pełna 
Prawda
I z łoskotem
Wszelkie kłamstwo

I ta podłość
I ta kpina
I ironia

Wnet przeżyje
Straszny
Krach