Słowo wstępu.
Czcigodny Waldemarze – Nasz Niezawodny Przyjacielu, napisanie
o Tobie książki, to mniej więcej tak, jak pomóc Tobie zapakować się do iluś
walizek przed podróżą na Węgry albo do Turcji, na Maderę albo i na Karaiby,
skąd powracałeś i zawsze będziesz powracał z tym większą rezerwą mocy, by znowu
stawać w szranki z tymi, którzy od
strony Moskwy, Berlina i Brukseli pragną na życzenie swoich mocodawców czynić
tu nam w Polsce swoje lewackie, nazistowskie i bolszewickie porządki.


Jesteś
tym przykładem Gorliwego Obrońcy Statusu Naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej , że aż chce się
powiedzieć, że nigdy jeden nie uczynił tak wiele dla tak wielu nie pytając, co
za to wszystko da mi Polska, ale zawsze wobec siebie stawiając tę wysoką poprzeczkę: ile jeszcze z siebie mogę dać dla Polski. I mówiłeś prawdę na całą
Polskę o tym wszystkim, co niedobrego
dzieje się w naszej Polsce, na swoich obwoźnych bilbordach przez całe miesiące i lata docierając do
najdalszych miejscowości, miast wojewódzkich, powiatów i gmin, niejednokrotnie
legitymowany przez policyjne patrole, obrzucany złym słowem przez kundelki i
całą psiarnię myślącą poprawnie politycznie według widzimisię, jako i dzisiaj... .Nigdy nie
godziłeś się z dyrektywami nadzwyczajnej kasty, absurdalnymi programami
unijnymi godzącymi w naszą rodzimą gospodarkę trafnie oceniając sytuację i
widząc w tym działaniu długie łapy Berlina i Moskwy. Wrogowie poklepujący po
plecach Donalda Tuska czemuś osiadłego na stołku premiera Naszej Najjaśniejszej
Rzeczypospolitej, a takoż i teraz – to li tylko zły znak dla Polski. Jesteś dla
mnie, autora wierszy o Tobie tym pięknym przykładem, co pojedynczy człowiek, Dobry Obywatel i Prawdziwy Patriota - może skutecznie uczynić dla Polski.
Zaiste jest w Tobie cząstka działania Prymasa
Tysiąclecia Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego, o kanonizację o któregoż to Naród Polski zanosi do Pana Boga szczególne modlitwy,
a który tyle razy mówił: „ Kocham Moją Ojczyznę Polskę bardziej niż własne
serce.”
I zaiste jest w Tobie cząstka działania także Papieża Tysiąclecia,
Naszego Ojca Świętego Jana Pawła II. Jakże wpisany jesteś w Jego Słowa swoim
postępowaniem: „Wymagajcie od siebie, choćby od Was nikt nie wymagał” oraz w
słowa: „Każdy w życiu musi mieć jakieś swoje Westerplatte”. Li tylko swoim sposobem
wiodłeś Naród Polski do zwycięstwa Dobrej
Zmiany ,która w kraju uczyniła tyle dobrego dla rodzimej gospodarki, dla rodziny,
dla pojedynczego człowieka, z czego skorzystało tak wielu. Zwycięski Rejtan w
Twojej Osobie i w Twojej Osobowości – przemówił z całą mocą - aż do skutecznego zwycięstwa. Daj Bóg, aby tak było i tym razem.

Jesteś przykładem dla tak wielu, co każdy z nas może
uczynić dla Naszej Ojczyzny miast biadolić, że tym razem sytuacja Polski jest beznadziejna.
Powtarzasz owe credo i testament za słowami Adama Mickiewicza: „ Nasz Naród jak
lawa. Z wierzchu zimna i twarda. Sucha i plugawa. Lecz wewnętrznego ognia i w sto lat nie wyziębi. Plwajmy na tę skorupę i stąpmy do głębi.”
To oczywiste, że taki człowiek w Polsce przeszkadzał tak
wielu, Czynili przeto tyle podchodów, wysiłków, aby go zbrukać, poddawać
wyrokom swoich sędziów, obrzucać przeróżnymi kłamstwami – po stokroć albo i
więcej powtarzając, że to najprawdziwsza prawda.
Czas oddaje hołd nie tym, którzy się skundlili licząc na ochłapy
od swoich chlebodawców, ale Gorliwym
Obrońcom Naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, Wiernym Powołaniu swemu –
wobec Boga, Ojczyzny, Kościoła i Narodu, wobec Ducha Prawdy i Ducha
Sprawiedliwości.
Jest w Tobie ta natura Orła – i ta nieustanna wola fruwać
pod samym spokojnym polskim błękitem i silnymi skrzydłami przepędzać znad Polski
wszelkie chmurzyska.
Mam nadzieję, że tomik wierszy, bogato ilustrowany, który
oddaję w Twoje dłonie - zawsze wobec mnie pełne życzliwości i przyjaźni – w jakimś
stopniu odzwierciedla to wszystko niczego nie uchybiając na tej drodze ku
obecnemu Pokoleniu, ale i wszystkim przyszłym Pokoleniom Polaków i wszystkich ludzi na całym świecie, życzliwych
Polsce i wiernych swojemu Sumieniu, które jest w każdym Człowieku Głosem Boga.
IlustracjeArchiwum Internetowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zielińsski
28. 02. 2025