sobota, 14 stycznia 2017
środa, 4 stycznia 2017
środa, 28 grudnia 2016
Poseł
Jan Kilian zwycięzca
Janie
Kilianie
Najwyższy Czas
Żeby
zaśpiewać
Tobie
Sto Lat
Nie
tylko toastem
Idee
piękne
Idee
polskie
Idee
wzniosłe
Wypiję
toast
Chwała
więc za to
Janie Kilianie
Że jesteś takim
Janie Kilianie
Że jesteś takim
Statecznym
posłem
I
to w Twoim
Gdańskim
Starogardzie
Gdzie
Twoja Partia
W
takiej pogardzie
W
sobie tyle masz
Ale
że taktu
W
sobie tyle masz
Dzielnie
więc
W swoim
W swoim
Starogardzie
Gdańskim
Na straży
Prawa i Sprawiedliwości
Dzielnie
skutecznie
Trzymasz
swoją straż
Sławomir
Neuman
Ów Bazyliszek
Traci
już impet
I
czarcią moc
I
częściej wyje
I
z bólu i z żalu
Bo
widzi że to
Już
nie jest żart
Bowie
przy pośle
Janie
Kilianie
To
już niejeden
Bazyliszek
padł
Choć
nie ma miotły
Nie
ma łopaty
Ale
wie zawsze
Na
miły Bóg
Jak
w Starogardzie Gdańskim
Te
dobre porządki
Żeby
w tym starym
Grodzie
podgdańskim
By
wreszcie i obywatel
Szary
obywatel
Wreszcie
coś mógł
Nie
tylko klika
I
to już nawet
W
niewielkim przedszkolu
A
co dopiero
W
urzędach i w firmach
Zaczyna
jednak
Być
wszystko proste
Od
kiedy
Jan
Kilian
W
Starogardzie Gdańskim
Jest
najprawdziwszym
Na
świecie posłem
I
całym sercem
Starogard
Gdański
Na
mapach świata
Wreszcie
zaczyna mieć
Mocne
miejsce
Choć
wielu gubi
I
buty i myśli
Bowiem
dla wielu
W
Starogardzie Gdańskim
To
trwa prawdziwy
Czas
Apokalipsy
Bo
poseł Jan Kilian
Idzie
swoją drogą
Więc
także
I
w Starogardzie Gdańskim
Prawo
ma być prawem
A
Sprawiedliwość
Sprawiedliwością
I
nic już innego
Ponad
to
Nie
stanie się nigdy
Bo
poseł Jan Kilian
Tak
postępuje
Tak
działa
Tak
myśli
I
co w zasięgu umysłu
Co
w zasięgu oka
To
i w dłoniach
I
co uwłacza
I
Prawu i Sprawiedliwości
To
bez pardonu
Natychmiast
wykona
Sławomir Neuman
Ów Bazyliszek
Traci już tupet
I czarcią moc
I częściej skowyta
Bo widzi
Że to już
Nie jest żart
Bowiem Przy Pośle
Janie Kilianie
To Bazyliszek
Taki i większy
Niejeden padł
Album Poselski Jana Kiliana
Archiwumm Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński
28.12.2016 R
środa, 21 grudnia 2016
Panteon Patriotów Polskich
Nasza Najjaśniejsza Rzeczypospolita
To
Piaseczno
Koło
Gniewu
Z
każdym dniem
Ma
większą szansę
Bo
ponoć energia cała
To
największa w Eurotransie
A
to firma w której przecież
Nie
od dziś
I
nie od wczoraj
Rządzi
Pan Krzysztof Luchowski
Zatroskany
o Piaseczno
Ale
i o status Polski
Żeby
Polska była Polska
Tak
normalnie
I
tak zawsze
I
by zawsze
W
swoich dziejach
Swym
wyzwaniom
Sprostać
mogła
Wobec
ludów
I narodów
Wobec
Boga
I
gdy tylko rusza w drogę
Całym
swoim
Eurotransem
To
z Patronem swoim zawsze
Z
Patronem Kierowców
Ze
Świętym Krzysztofem
Uzgadnia
bezpieczną trasę
By
wyzwaniom wszystkim sprostać
I
codziennie bez zakłóceń
Znaleźć
się
Na
swojej mecie
A
to zawsze tylko wtedy
Kiedy
zawsze
Prosta
droga
Ale
zawsze też pamięta
O
Tej Pani
Bo
w Piasecznie
Od
lat tylu
W
Sanktuarium
Ma
szczególne
Swoje
miejsce
I
jest zawsze niezawodna
Nawet
w bardzo Trudnej sprawie
Każdy
zakręt wyprostuje
Żeby
wszystko
Więc
w Piasecznie
Lud
pobożny
W
Wierze aż
Do szpiku kości
Bo
tu bowiem
Lek
szczególny
Na
kłopoty i na troski
Choć
Piaseczno
Tak
na mapie
Zawsze
przecież
Blisko
Gniewu
Bliżej
jednak
Swojej
Pani
Wierne
Jej Świętemu Miejscu
Bo
miejsc tyle
Jest
na świecie
Jednak
zawsze na Kociewiu
Tu
codziennie
I
od święta
Tutaj
wszystkie drogi biegną
Do
tej wsi która od wieków
Ma
swą nazwę
Że
Piaseczno
Wraz
z Cudownym Sanktuarium
Ma
ów Krzysztof
Dobre
serce
I
jak może
Mości
drogę
A
najbardziej
Rad
jest z drogi
Kiedy
rusza
Eurotransem
Ale
wraz ze swym zespołem
Wtedy
wszystko jest wesołe
Nawet
to co chce być smutne
A
gdy jeszcze Jaguś Mielke
Weźmie
w dłonie akordeon
Nawet
w samym
Wielkim
Gniewie
Wobec
nut kociewskich
Prosto
z Piaseczna
Wszystko
nagle ustępuje
To
Piaseczno
Koło
Gniewu
Z
każdym dniem
Ma
większą szansę
Bo ponoć
Energia cała
To
największa
W
Eurotransie
A
to Firma
W
której przecież
Nie
od dzisiaj
Nie
od wczoraj
Rządzi
Pan Krzysztof Luchowski
Zatroskany
O Piaseczno
Ale
i o status Polski
Żeby
Polska była Polska
Tak
normalnie
I
by zawsze
W
swoich dziejach
Swym
wyzwaniom
Sprostać
mogła
Wobec
ludów i narodów
Wobec
Boga
Ilustracje
Stanisław
J. Zieliński
Archiwum Internetowe
Tekst
Stanisław J. Zieliński
21.12.2016
R
sobota, 17 grudnia 2016
Panteon
Patriotów Polskich
Prezydent
kapuś
A
i Noblista
Pierwszemu
Dziennikarzowi
Naszej
Najjaśniejszej
Rzeczypospolitej,
który Pierwszy powiedział,
że
Lech Wałęsa to jest kapuś pod hasłem
„Bolek”
i udowodnił to
w
świetle dokumentów
Tylu
mówiło
Że
to jest idol
Że
to ikona
Człowiek
charyzma
A
Krzyś Wyszkowski
Przed
światem wyznał
Że
ten ów idol
To
straszny szuja
A
i cienizna
I
gdy uparci
I
gdy kolesie
Jakże
zażarcie
Mówili
swoje
To
Krzyś Wyszkowski
Miał
swoją rację
I
nawet w Sądzie
I
nawet w Sądzie
Twierdził jakże pewnie
Esbecki
kapuś
Pod
hasłem
Bolek
Dziś
wszystko jasne
I
sam Lech Wałęsa
Nad
swą przeszłością
Jakże
się rozczula
I
robi sobie
Pamiątkowe
zdjęcie
Na
którym on jest
A
obok niego
Rasowy
esbek
Pułkownik
Mazguła
Jakże
serdeczny
Objawia
światu
Prawdę
nad prawdami
Że
stan wojenny
To
była przecież
Pełna
kultura
A
milicja i ZOMO
I
Wojsko
Chroniły
wszystkich
Żeby
nikomu
Nic
się nie stało
I
przecież nikomu
Nic
się nie stało
Choć
sytuacja
Była
czasem Trudna
Owszem
tam jakaś
Szarpanina
była
Ale
nikomu
Nic
się nie stało
To
humanista
I
chłop z kulturą
Jakże
taktownie
Był
szedł na całość
A
skąd ofiary
Skąd
tylu rannych
To
ani Bolek
Ani
Mazguła
Nie
wydobędą
Bo
to jest przecież
I
pamięć trudna
I
przeszłość trudna
Ale
na foto
Bolek
uśmiechnięty
Jak
w swoich dobrych
Esbeckich
czasach
Gdy
jako lider
Solidarności
Gorliwie
pełnił
Kapusiową
służbę
Na
wyznaczonych
Esbeckich
czatach
Żeby
nie było
Że
swe donosy
Tak
puszczał z niczym
Stoi
w papierach
Że
czasu całkiem
Nawet
nie tracił
Bo
przecież nieco
I
zarabiał przy tym
Nawet
w Meksyku
Świat
mu dowierzał
Że
taki geniusz
I
taki sprawny
I
taki mądry
I
taki silny
Bo
kruszy mury
I
łamie kraty
Skacze
przez płoty
Pokorne
hołdy
I
wazeliny
Było
dostatek
Krzysiu
Wyszkowski
Mówi
otwarcie
Mówił
do końca
Bezwzględną
prawdę
Że
ten król Polski
Ten
król jest nagi
Bo
ów Lech Wałęsa
To
dla esbecji
Przecież
swój człowiek
Bo
to jest kapuś
Pod
hasłem Bolek
I
było dużo szamotaniny
Bo
Boluś twarda
Esbecka
głowa
Twardo
zaprzeczał
Że
był donosił
Że
był kapował
Aż w klapie smutna
Była
Matka Boska
Że
taki kapuś
Że
taki szuja
I
dziś próbuje
Chwytać
wiatr
W
żagle
I
do kapusiów
Śle
orędzie czułe
Lud
w Polsce
Podnosi
rękę
Na
nasze przywileje
Na
naszą emeryturę
Przeto
gdziekolwiek
Gdziekolwiek
jesteście
Z
całego świata
Łączcie
się kapusie
Nie
może w Polsce
Być
zagrożone
Przez lata tak bardzo
Uprzywilejowane
miejsce
I
bierzcie pały
Tu
do was wszystkich
Komunikat
z miejsca
Lud
krnąbrny znowu
Przyjdzie
pałować
Będzie
też szansa
Żeby
postrzelać
Przyjdzie
opornych
Z
okien wyrzucać
Kiedy
się zacznie
Ta
cała rebelka
I
wszystko jasne
Kim
Lech Wałęsa
Iluż
dziś bije się
W
swoich myślach
W
Polsce prezydent
Prezydent
kapuś
A
i Noblista
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław
J. Zieliński
18.12.2016
R
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































































