sobota, 11 lutego 2017

Beato Nasza Beato wracaj do zdrowia i już


Beato Nasza Beato
Wracaj do zdrowia
I już


Bo jesteś
Polsce potrzebna
Bo dzieło reformy Polski
Redys nie redys
Dokończyć mus

I niech Ciebie strzegą
Dobrzy Aniołowie
I niech każdy bada
Twój puls
I niech każdy
Chwyta Twoją dłoń
I niech stres
Po wypadku
Troskliwie wycisza
I całym sercem
Pociesza wprost
A i Lud
Niech  wspiera  Ciebie
Nasza Pani
Premier Beato
 Wspiera modlitwą
Niech Modlitwą stoi
Każdy Polski Próg
Niech Modlitwą stoi
Każdy Polski Dom

I niech wspiera Ciebie
Nasza Pani Premier Beato
Wspiera tym dobrym
Serdecznym życzeniem
I wspiera i sercem i myślą
I sercem
I myślą

I niech płynie Ku Tobie
Szeroką rzeką
Tyle Serdecznych



Zatroskanych słów
Że na tej Fali
Dobrych Uniesień
Niebawem wrócisz  


Nasza Pani Premier
Nasza Beato
Bo jakże czeka
Na Ciebie cały Kraj
Bo jesteś dla Polski szansą
Największą najlepszą szansą
Ze wszystkich możliwych szans

Ci którzy Tobie źle życzą
To już jakże sami
O tym dobrze wiedzą
Że im sama sromota i wstyd
I został li tylko
Li tylko margines
I rynsztok
Demon ich tak już opętał
Że tylko kręcą się w kółko
Że już nie wiedzą
Co mają ze sobą zrobić
Nie wiedzą zupełnie
Dokąd by jeszcze
Mogliby pójść
Bo Naród Polski
Nie chce ich już
I niechca ich już
W Stanach
I nie chcą 
W Brukseli

Rozpada się im
Wieża Babel
I kurczy się
W okamgnieniu
Aż w całej Polsce
Grzmi wodospadem
Wobec Twojego Programu
Tak bliskim Każdemu
Polskiemu sercu
I dzięki Tobie
Pani Premier Beato
Wszystko dziś  
W Polsce
I jasne i proste

Wracaj więc wracaj Beato
Wracaj szczęśliwie
Do zdrowia
Tak bardzo czeka
Na Ciebie
Czeka na Ciebie
Czeka cała Polska

Bez Ciebie
Każdy dzień 
Jest stracony
Stąd więc 
I troski serdeczne
Wracaj Beato 
Do zdrowia

Bo przecież już tyle sukcesów
Nadzieje związane z Tobą
I perspektywy tak piękne
Tak wielkie



Beato Nasza Beato
Wracaj do zdrowia
I już
Bo nauczyłaś już Naród
I przekonałaś 
Do Siebie 
Co to znaczy chcieć
Co to znaczy móc
I już przekonałaś
Tak wielu
Że może być Polska
Krajem Normalnym
I może być
W Polsce
Normalny dzień


Ilustracje
Archiwum Internetowe
Grzegorz Kabziński
Tekst
Stanisław J. Zieliński
12.02.2017 R












Od Autora...
Wypadek limuzyny rządowej...

którą jechała Pani Premier Beata 
i wyniesione obrażenia, wymagające hospitalizacji -  zaniepokoiły Opinię Publiczną w całej Polsce,
w Europie i w całym Świecie...

Do Ofiar wypadku płyną szeroką rzeką
serdeczne życzenia jak najszybszego powrotu do zdrowia...Zanoszone są modlitwy do Boga, Pana Dziejów 
i Wszystkich Czasów, że kolizja zakończyła się i tak w miarę szczęśliwie  dla wszystkich Pasażerów...

Nie brakuje też domysłów czy to tylko wypadek, a nie celowe kamikadze owego młodego kierowcy...Nie brakuje też głosów typowych szui i hultajów oraz wszelkich szelm, że szkoda, że to nie tir...tylko fiat i drzewo!!!


Tych bałwanów pytam, co jeszcze robią
w Polsce, jeśli zachowują się jak najgorsi wrogowie. Winni już dawno 
z Polski wyjechać, na przykład 
na Arktykę czy na Madagaskar i nie zatruwać w Polsce atmosfery swoim podłym, zdziczałym zachowaniem...Powiedzieć, że to zachowanie zwierzęce lub zezwierzęcone - to byłaby straszna obelga dla świata zwierząt...

   A co do zaistniałej sytuacji - byłoby chyba dobrze, gdyby wzdłuż trasy przejazdu Delegacji Pani Premier 
czy Pana Prezydenta - były jednak policyjne patrole, a Delegację winien pilotować pilot...
Jeśli Polska ma być Państwem Prawa - niedopuszczalne jest to bolszewicko-nazistowskie
i żydowsko-lewackie szyderstwo z wypadku 
i ze stanu zdrowia,
w jakim znalazła się Premier Rządu Polskiego...Niektórym aż oczy na wierzch wychodzą z tym ogromnym rozczarowaniem, że nie powtórzyła się tragedia na miarę Smoleńska...Iluż by znowu biegło po najwyższe stanowiska w Państwie - i z PO i z Nowoczesnej i z KOD-u, jak to przed 7 laty czynił m. in. Bronisław Komorowski,
ówczesny Marszałek Sejmu  -  zachowując się jak zwyczajna szuja...tak niewiele czyniąc dla wyjaśnienia tej Tragedii  za czasów zagarniętej  przez siebie prezydentury.

Stanisław J. Zieliński
12.02.1017