poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Pięć lat mija ...same kłamstwa


Pięć lat mija
Same kłamstwa...
...
I chocholi
Taniec 
Trwa
Ale coraz bliżej 
Finał
Coraz bliżej
Pełna 
Prawda
I z łoskotem
Wszelkie kłamstwo

I ta podłość
I ta kpina
I ironia

Wnet przeżyje
Straszny
Krach

Choć Goebbelsów
W Polsce
Wielu
A ich prawdy 
Że sam  śmiech
Z Prezydenta
I z munduru
Lecz podnosi 
Głowę 
Naród
I za wiecem
Nowy 
Wiec

Jakże wszyscy pamiętają
Nasz Czcigodny
Prezydencie
Nikt w Warszawie 
Ciebie nie żegnał

I tuż przed 
Twoim
Odlotem
I Całej Twojej
Delegacji 
Prezydenckiej
W mrokach tonęło
Całe Okęcie
Bo ponoć nagle
O tej godzinie
Przytrafiła się
Na lotnisku
Awaria świateł


I aż  ręce zacierali
Była podła ta uciecha
I mówili sobie nawet
Mówił nawet 
Jerzy Urban
Mówił nawet
Donald Tusk
Mówił także 
Nawet Sam 
Marszałek Sejmu
Bronisław Komorowski
Że może jednak
Prezydent Lech Kaczyński
Gdzieś poleci
I może już nie wróci
I mówili coraz głośniej
W swych partyjnych
Diablich kręgach
Że podczas tego lotu  
To nawet 
Nawet Kaczka 
Będzie po smoleńsku
A do kaczki
Będą hojni  
Będzie nawet
Zimny Lech

Dziś szakale i demony
Jakże Naród 
To pamięta 
Jakże  żal
Prezydent Warszawy
Hannie Gronkiewicz Waltz
Na godziwy Pomnik chociaż
Nawet kawałek
Krakowskiego Przedmieścia
Bo to przecież
Nie takie proste











Bo prezydent Bronisław Komorowski
Z okna Pałacu Prezydenckiego
Patrzyłby na Pomnik
I by dzień w dzień
Przypominał sobie
Tę niby tak przypadkową
Smoleńską 
Katastrofę
A on przecież 
Zapewne jakże dobrze pamięta
Kto mówił
PO wizycie
Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
W Gruzji
Gdy tam toczyła się wojna
Kto mówił
Jaki Prezydent
Taki zamach

I kto mu wtórował
Że trzeba dorżnąć Watahę




Więc byli inicjatorzy

A do dziś
Jakoś winnych
Nie ma
Bo nagle inicjatorom
Zabrakło odwagi
Więc rządowi strusie
Na rozkaz partii
Wszyscy głowę w piasek
Ale Naród Polski
I tak już swoje wie

I już nawet

Przestał  liczyć 
Na wyniki
Tego jakże
Mataczonego
Procesu śledztwa
I w czasie 
Tego niby śledztwa
Tego chichotu błaznów
Kto w kokpicie był
A nikt nie wyjaśnia
Dlaczego w dniu wylotu
Akurat o tej godzinie
Była na Okęciu
Awaria świateł 
I awaria kamer
I dlaczego Prezydenta
Nikt z rządu nie żegnał
I dlaczego tuż przed samym Odlotem
Określone osoby
Które były już przecież na liście
W ostaniej chwili
Zregnowały
Z tego lotu 
Lotu razem z Prezydentem
Więc nadal
Unosi się
Ta sama Smoleńska Mgła
Nad wszystkimi Ofiarami
Tego Ogromnego
Nieszczęścia
Morderstwa
A kolejny rok
To kolejne
Rozdziały
Tego samego
Mataczenia


 

Naród Polski 
Jakże już wie
Gdy będzie 
Ten  Sąd
Ta  Prokuratura
Ten  Sejm
Ten  Senat
I ten Prezydent
I  ta Premier


I ta
Poniekąd rządowa 
Koalicja
To będą li tylko
Kolejne odcinki
Tego Marionetkowego
Procesu śledztwa

Pięć lat mija
Same kłamstwa

I chocholi taniec
Trwa
Ale coraz bliżej
Finał
Coraz bliżej
Pełna
 Prawda
I z łoskotem
Wszelkie Kłamstwo
I ta podłość
I ta kpina
I ironia
Wnet przeżyje
Straszny
Krach

Tekst:: Stanisław J. Zieliński
Zdjęcia z uroczystości ... także:
Grzegorz Kabziński
 
14.04.2015  R