niedziela, 12 czerwca 2016

Robert Teodor Kudła...Legendarny Spiker Solidarności

Robert Teodor Kudła
Legendarny
Spiker
Solidarności


Zawsze jest
Na Pierwszej Linii
Bo to oczywiste
Proste
I Roberta Teodora nigdy
Nie brakuje
Tam gdzie bój
O Nową Polskę

I uwierzył w Solidarność
W to wszystko
Co mówił Bolek
On Robert Teodor Kudła
Pan i Władca
Mikrofonu





Bo zawsze
Ku lepszym czasom
Ku lepszym czasom dla Polski
Gotów ruszyć
W każdą drogę

I dziś tańczy
A i śpiewa
A przeboje
Nie z tej ziemi
Rad że Wreszcie
Wreszcie
Sami
U Siebie
Na swoim
Będziemy
I jednak tylko co
Już jesteśmy 
Właśnie na swoim 
Właśnie 
U Siebie
500 Plus
Już ma Rodzina
A i będzie
Plus Mieszkanie
Ile jednak lat minęło
By to wszystko
Także takie polskie
I takie bardzo normalne


Ile wody upłynęło
W Polskich Rzekach

A i w samej Wiśle
By Państwo Polskie
Dla Narodu Polskiego
Dla Polskiej Rodziny
Było takie bardzo nasze
I Narodowe
I serdeczne
I Solidarne
I Polskie

Kiedy był
Czas
Solidarny
Kiedy Naród
Wołał dość
W swym stoczniowym
Radiowęźle
Robert Teodor Kudła
Ileż razy mówił
Wprost

Iść na całość
Bez wahania
Bo to przecież
Znowu front
Miejsce w nim jest
Dla każdego
Ileż razy
Ileż razy
Pierwszy Spiker Solidarności
Robert Teodor Kudła
O tym wszystkim
Mówi
Wprost
I w tych  bojach
I w tych walkach
Dzień za dniem
Przeminął wiek
I skundliło się
Tak wielu
Ale Robert Teodor Kudła
Chociaż Kudła jest z nazwiska
To jednak zawsze
Gorliwy Polak
Gorliwy Patriota
A i zawsze
Równy Człowiek 
Równy Gość

Nadal bacznie strzeże Polski
I przyznaję
Wie jak strzec
By już zawsze
W Naszej Polsce
Był normalny
Każdy dzień

A że nie patrzy
Nigdy na profity
I na ochłapy

I na apanaże
I nadal cichy
I nadal skromny
I nadal zapomniany
Także i teraz
Przez Państwo Polskie

Lecz nie patrzy
Nawet na to
Czasem li tylko
Mimochodem wspomni
Nie pamiętają o mnie teraz
Może choć kiedyś
Postawią jakiś
Przyzwoity Pomnik

Może choć rondo
Albo ulica
A może nawet
Choć jakaś ścieżka
Z cichym wspomnieniem
Że tu przed laty
Gdański współczesny
Nikifor
Mieszkał

Śpiewa i tańczy
I pisze wiersze

I czasem aby
Pomóc swym strofom
To w jednej dłoni
Ma Polską Flagę
A w drugiej dłoni
Trzyma
Mikrofon

W imieniu takich
Setek tysięcy
Nawet i kilku
Dziesiątek milionów
Naszego Całego
Narodu w Wierności
Kto kiedy wspomni
Kto co napisze
Ku Naszym Potomnym
Czy tylko Wiatr
Z bólu nad nimi
Nad Grobem zawyje
Ogromną Ciszą
Okrywając ich Wszystkie słowa
Ich wszystkie pieśni
Ich wszystkie strofy
Ich wszystkie marsze
Ich wszystkie drogi
Jakimi idą
Kolejni
Cisi
Kolejni Niezłomni

Bo przecież wybór

Choć taki konieczny
I taki sprawiedliwy
Jednak czy będzie
Jakoś dokonany
Bo już dziś wiadomo
Że wcale taki
Nie będzie prosty

Pisał poeta
Krótko i jasno
W sposób przekonujący
I jakże mądry
W tym Naszym Polskim
Kraju Ułańskim
Dla Bohaterów
Naszego Narodu
To tylko dwa są rodzaje krzyży
To Krzyż Brzozowy
Których tak wiele
I jakże dużo
I jakże wiele
Który ma każdy
To jest Krzyż Pański

Bo obowiązkiem
Obowiązkiem patrioty
Dla swego Kraju
Być zasłużonym
Nie bacząc na to
Kto o tym jak wspomni
Stanisław J. Zieliński
13.06.2016 R