poniedziałek, 17 listopada 2014

I tak do zwycięstwa idziemy dzień za dniem

I tak do  zwycięstwa
Idziemy
Dzień za dniem...

...
Choć po drodze
I tyle
Przegranych też
Bitew
Ale ważny jest jednak
Ten  dzień
Gdy Victoria znowu
Jednoczy
Nas
Wszystkich

I choć nadal  lawina
Naszych pilnych
Polskich
Spraw

I choć coraz mniej Polski
Jest w Polsce
I choć Naród bezbronny
Znów
Sam

To U Siebie
Jesteśmy
W Naszej Polsce

I choć znowu
Tylu mędrców
U nas
Jest
I z Brukseli
I z Berlina
Tel Awiwu
I ma każdy swój sposób
Na gescheft
Tylko Naród
Tylko Naród
Z każdym dniem
Z każdym dniem
Ma coraz więcej
Labiryntów

Że i Chory w Polsce
Do lekarza
Coraz dłuższą drogę
Ma
Gdzie Rzemiosło
Gdzie Kupiectwo
Gdzie rybołówstwo

Pozostaje tylko
Tylko
Puste
Miejsce


Tylko punktów pogrzebowych
Coraz więcej
Coraz więcej
Jest
I tak w Polsce
Jakoś dziwnie
Życie
Biegnie


Święta krowa
Hipermarket
I Bank
I choć w Polsce
Obce im
Polskie Drogi
Wyciskają z Polski
Twardy swój
Gescheft
Niby swoi
Ale jednak
Nie są swoi

A i afer niemal co dzień
Kwaśny deszcz
A tym  szybciej umorzona
Która większa
Ale Naród
Mimo wszystko
Trzyma się
Bo Nasz Naród
Solidarna jest
Forteca

Ale kiedy głośne
Nie
Powie lud
I Gniew Boży
Wyrwie się
Z każdego serca
Biada wtedy
Kto szubrawcem zechce być
Bo szubrawcom
Trudno szukać
Swego miejsca

Każdy odda
Odda to co
Polsce wziął
Za te grosze
Wyuzdane
Za złotówkę
W tych złych czasach
Gdy przy kancie
Sterczał kant
Dla Polaków tylko
Nic nie było proste

Idą Nowi
Tworzą silny
Polski Sztab
Bo są z Wiarą
Są z charyzmą
I są z Duszą
I nie przejdzie
W Polsce żaden
Podły kant
Oni kantów
Żadnych
W Polsce
Nie przepuszczą

Bowiem Polska
W Polsce
Polską
Musi być
Nie będziemy
Bezdomnymi
Błąkać się
Po całym świecie
Po to mamy
Nasza Polskę
By w Niej Żyć
By w Niej Być
 By w Niej Trwać
I by każdy Polak
Zawsze  miał w Niej
Zawsze swoje
Pewne miejsce

A kto z nami
Też zamieszkać
W Polsce chce
Musi uznać
Naszą Wiarę
Nasze Prawa
Bo tak w każdym kraju
Przecież zawsze jest
Bowiem Polska
To jest
Nasza
Polska
Sprawa

I masz firmę w Polsce
Więc podatki również
W Polsce płać
Także banki
Także każdy
Hipermarket
Bo dla Polski
To jest żaden
Twój gescheft
Jeśli w Polsce
Chcesz mieć tylko
Swą
Kolonię

Takim gościom
Czas powiedzieć tylko
Dość
Nie tu przyjaźń
Solidarność
Nie tu
Meta
Takich kantów
Naród Polski ma
Już dość
I tej wizji
Wizji  Euro
Żeby Naród był li tylko wciąż
W skarpetkach 

I tak do Zwycięstwa
Idziemy
Dzień za dniem
Choć po drodze
I tyle przegranych też
Bitew
Ale ważny jest jednak
Ten dzień
Gdy Nasza Wspólna Victoria
Znów jednoczy
Nas
Wszystkich