środa, 18 marca 2015

A to Polska właśnie

A to Polska 
Właśnie
Teresa Więcławska, którą losy wieku 5 -letniej dziewczynki, wraz z Rodzicami, rzuciły na syberyjskie zmarzliny Golgoty Wschodu, wraz z Edwardem Pogorzelskim, zmierza na Mszę Sw. w  do kościoła p.w Swietej Brygidy w Gdańsku  - w intencji sprawiedliwych demokratycznych wyborów i demokracji w Polsce...






















Pracy nie masz
A zasiłek przestał już
Zasiłkiem
Być

Pewne stołki
Są w Brukseli
Ten panisko







W Polsce patrzysz
Do śmietnika
W śmieci dmucha
Nawet wiatr

Sroka skrzeczy wrona kracze
Że znów taki dziwny świat
Nie o takie Polskie idzie
Drzwiami
Trzaska
Tylko Wiatr

Bo nikt drzwi już nie domyka
Bo największe w Polsce osły
Albo gonią do Brukseli
Do Berlina
Lub do Moskwy

 Obietnicę każdą łapią
Aż do butów chylą twarze
I na ślepo zaraz zrobią
Widząc w tym
Nie posłuszeństwo
Lecz kolejną
Ślepą szansę

Poszły banki rdzennie polskie
Nasze huty i kopalnie
Poszły stocznie
I poszły kutry rybackie
I już w Polsce
Nie ma floty

Naród jak za króla Ćwieczka
Mówią o tym
Prawie wszyscy


Skołowani  w swoim prawie
Praw dochodzą
Na ulicy

Popatrz jaka demonstracja
Czarnych tablic
Jeden Kondukt
Nie ma tych zakładów pracy
Nie ma nic
Nie ma nikogo
A tak byli solidarni
Tacy silni
Tacy mocni

Dzisiaj  błądzą po śmietnikach
Gastarbeiter i Latynos
Polskiej biedy
Jest już pełna Europa
I u siebie
I na wynos

Sukces tylko w telewizji
Że aż het Gierkowskich Lat
Tyle Naród miał nadziei
Dzisiaj znowu tyle smutku
Szumi i
Smoleński Las

Szumią trawy i szuwary
Szumi piękny chłopski łan
Tak zna dobrze swoje pole
Na swym polu
Zawsze trwa

Bo to
Misja Wiara Służba
Z Polskiej Kości
Polska kość
Łzę uroni
Pięść zaciśnie
Piędzi ziemi swej
Nie odda
Taki już jest
Polski Chłop

Nie uwierzy telewizji
Nie uwierzy żadnej prasie
Więcej ufa swej owieczce


Swojej śwince swojej krówce
Stalin Bierut i Gomułka
Nikt go nie zwiódł
Na manowce

Bo ma w sercu
Wiarę Świętą
Wprost od Ojców
I od pługa
I choćby sypali złotem
Także i dziś swojej ziemi
Polski Chłop
Także nie odda

Ziemia to jego  placówka
To wartownia to reduta
Całe wczoraj
Całe dzisiaj
Marsz i przemarsz
A i musztra

Więc chłop staje zadumany
Mędrcom dziwi się okropnie
Jak tak można
Jak tak można w Gdańsku
W Gdyni i w Szczecinie
Likwidować Polskie Stocznie
Bo tak nakazała
Unia

Boże Ojcze Wszechmogący
Patrzysz i sam nie dowierzasz
Przy tej władzy
Dzisiaj Polską
Jaka chmara oberwańców
I zaprzańców
Wydrwigroszy
W głowie im tylko Koryto
A kto sięgnie choć krawędzi
Widać jaki strasznie głodny

Tylko we łbie zaraz hazard
W gębie
Pełna demokracja
I to oko do sąsiadów
Co im sprzedać
Choć za bezcen


By od razu
Była kasa

Oto ten portfel zamówień
Dla Brukseli Berlina Moskwy
By choć etat odźwiernego
Gdy uciekać przyjdzie
Z Polski

Kiedy Naród
Wreszcie przejrzy
Jak to czynił wiele razy
I odpowie znowu każdy
Kto się mieniąc Polskim Rządem
Całą Polską był
Mataczył

Naród nigdy nie odpuści
Tych kontraktów
Wprost za bezcen
Za tę grabież Targowicę
Odpowiecie
Wszyscy
Jeszcze

Za śmietniki
Za zasiłki
Za reformy niepojęte
Że emeryt tylko co dzień
Ściska biedę
Aż po swą śmiertelną rentę

A panowie dalej radzą
W piórach Euro
W rublach frankach
Tylko Polsko wciąż przed Tobą
Przyszłość coraz bardziej
Ciasna

Grecja już upada prawie
Chwieją się już inne państwa
Tylko patrzeć
Każdy Naród w Unii
Powie
Dosyć Żydów
Globalistów
Chcemy Uczciwego Świata



Chcemy świata
Z Dekalogiem
Chcemy Świata
Z Wiarą z Bogiem
Gdzie Dekalog
Bóg i Wiara
Sprawy Ludzkie
Nie są obce

I będziemy solidarni
I będziemy
Znów u siebie
Przebudzeni
Bardzo czujni
I już nigdy
Czarny Demon
Skrycie drogi
Nie przebiegnie
Skrycie drogi
Nie  urzeknie

                                         Stanisław J. Zieliński
                                         Gdańsk 17.07.2011 r./ 18.03.2015 r