sobota, 15 lutego 2014

Gołąbku z Niemiec ... Nieś Światu Pokój

Chrystusowi Uczniowie
Autorska Seria Poetycka

Gołąbku z Niemiec
Nieś Światu Pokój

     Pan Volker Lux
       w szczególnej dedykacji odautorskiej
...
bowiem Pokoju
Potrzebuje 
Polska
Bowiem Pokoju
Potrzebuje
Świat
A rany jeszcze 
Są takie świeże
Chociaż 
W leczeniu

Tych Ran Rozległych
Jakże już dużo
Uczynił Sam 
Bóg
I uczynił Sam
 Czas 
Ale też wiele uczynili
I Sami Polacy
I sami Niemcy
By wreszcie 
Nie przeciwko sobie
Ale ku sobie iść


Jeszcze gdy Polska
Pod sowieckim butem 
Leczyła rany ruiny i zgliszcza
I te nazistowskie
I te bolszewickie
Ciągle nie mogąc doliczyć się
Ogromu Zniszczeń
I ogromu Ofiar
Przepraszał Polskę










Przepraszał 
Za wojnę 
Willy Brandt
Przepraszał 
Przed Pomnikiem Getta
W Warszawie
Nawet przyklękając
Co było wówczas
Jak podawano we wszystkich 
Ówczesnych mediach
Przełomowym wydarzeniem

I był List Biskupów Polskich
Do Biskupów Niemieckich
Z tymi pamiętnymi słowami
Wprost z Pisma Swiętego
I wprost z Dekalogu 

Biskupi Polscy
Nie dociekali 
Kto ów krok ku zgodzie
Powinien uczynić Pierwszy
Więc tak stało się
Że przez Ofiarę
Przeproszany był Sprawca
Tymi pięknymi słowami
Wprost z Dekalogu i z Biblii
Przebaczamy 
I Prosimy o Przebaczenie
Za co Władysław Gomułka grzmiał
Na cały sowiecki łagier
Za co Naród Polski nazwał go
Czerwonym Kontrkardynałem 















 
Ale Biskupi Polscy
Nie dlatego
Pisali te słowa Listu
By uczynić zadość Tym
Którzy  mordowali
Którzy upatrzyli sobie
Na Rdzennych Ziemiach Polskich
Swoje Lebensraum
Ale by wreszcie 
Coś zrobić z tym Ogromnym 
Bagażem Historii
Z Którym ani dalej iść
Ani Go ominąć
By wreszcie te relacje












Z tym swoim Odwiecznym
Zachodnim Sąsiadem
Jakim są Niemcy
Z jego  odwiecznym
Drang nach Osten
Stały się jednak
Jakieś ludzkie i normalne
Bez ekspansji
I bez agresji

I przyszedł Jan Paweł II
Ojciec Święty
A więc  
Najpierw z Polski
Potem z Niemiec
Benedykt XVI

I Obaj Stwierdzili
Kategorycznie
Najpierw Jan Paweł II
A potem Benedykt XVI
Że tak kończy Naród
Który odchodzi od Wiary
Aż strach pomyśleć
Kto dzisiaj pamięta
To jakże ważne 
I jakże odpowieddzialne 
Ostrzeżenie
Gdy wszędzie naciera  gender
Naciera  tak uparcie
Tak bezwzględnie
Jeszcze bardziej bezwzględnie
Niż bolszewizm i nazizm 
Po owych pamiętnych 
Papieskich Słowach
I sakramentalnych 
I testamentowych
Cały Świat
Ujrzał nad krematoriami Auschwitz
Tę jasną ogromną 
Tęczę
Obejmującą Wszystkie 
Rany Europy
Podobnie tak dużą i tak wyraźną
Tak jasną  
Tęczę 
Ujrzał niegdyś 
Noe
Po dniach Wielkiego Potopu
Który to potop do dziś
Nazywany jest 
Potopem Biblijnym















 I szła Solidarność
 Narodu Polskiego
I innych pobratymczych Narodów
Krusząc betony
Sowieckiego Systemu
Usuwając Zasieki
I ten Największy zasiek
W postaci
Berlińskiego Muru
Rozszarpujący Naród Niemiecki
Jak ongiś granica rozszarpująca 
Rzeczpospolitą Obojga Narodów
Przez Rosję Austrię 
I Prusy
Upychając butem 
Cały Naród Polski
Na ponad wiek potwornej 
Kolonialnej Niewoli
A potem
Zaledwie po dwudziestu jeden latach 
Ponownie Potwornie Rozszarupując
Tylko co Cieszącą się Wolnością
Rzeczpospolitą
Rozszarpując Ponownie
Pospołu ze Stalinem



Który rozpoczął na całym
Kontynencie Europy
Ten Fobistyczny Taniec  
 Przy płonących  stosach
Tak Wielu Narodów 
Przy płonących stosach
Dorobku Pokoleń
I dorobku całych Państw

Polska w tej inwazji
Z obu stron
Była tą Światynią Jerozolimską
Po której nie pozostawał
Nawet kamień na kamieniu

Dziś tak wieku Niemców
Patrzy na Warszawę

Bo jest to Miasto Feniks
Miasto jedna wielka Ruina
Za ich sprawą
I jednocześnie
Miasto symbol
Miasto Feniks 
Powstałe z popiołów
Ale przede wszystkim
Z jakże upartych 
Z jakże niezłomnych
Wszystkich Polskich Serc
To wszystko dźwigał
Cały Naród Polski
Li tylko swoją pracą
Bo przecież Plan Marshalla
Dla Polski
Tak jak dla Niemiec
Sprawcy całej wojny
Dla Polski
Takiej pomocy
Nie było



Ogromna jest cena napaści
Na swojego sąsiada

I ogromna jest cena 
Klęski tej napaści
I ogromna jest cena klęski
Tej Wielkiej Krwawej 
Wyprawy Germańskiej
Na Naszą Najjaśniejszą Rzeczyspolitą
I na cały Słowiański Wschód

Dziś
I napastnicy 
Ze słowami Goot mit Uns
I obrońcy 
Całego Polskiego Westerplatte
Ze słowami pieśni

Boże coś Polskę 
Przez tak liczne wieki
Otaczał blaskiem potęgi i chwały
Przed Twe ołtarze zanosim błaganie
Ojczyznę wolną
Racz nam zwrócić Panie





I ze słowami  hymnu

Jeszcze Polska
Nie zginęła 
Póki my żyjemy
Co nam obca przemoc wzięła
Szablą odbierzemy 

 Prawie już wszyscy
Po spełnieniu
Swojego żołnierskiego obowiązku
Spoczywają na Wiecznej Wachcie 
U Pana Boga 
Pana Wszystkich Ziemskich
I Nieziemskich Czasów

Do granicznych strażnic
Tylu Państw 
Zapukała Unijna Europa
Jedna Wspólna Europa  
I zarazem tak podzielona
Na biednych i bogatych

Gołąbku z Niemiec
Nieś Światu 
Pokój

Bo jeśli będzie
Ten autentyczny
Trwały Pokój
Nastąpi także 
I pojednanie Narodów
Pojednanie Serc
  
Dzwon Sumienia
Powrócił na swoje miejsce
Powrócił do swojej Świątyni 
Bije w Łęgowie
I jest nazwany 
Dzwonem  Pojednania
A Ty Volker
Jesteś Ojcem Chrzestnym 
Tego nazwania
I tak ten Dzwon 
Jest teraz nazywany
Przez Oba Narody
Bo już tak mówią
I Polacy
I Niemcy
Którzy kiedykolwiek 
Zawitają do Łęgowa
I wstąpią do tej pięknej
Świątyni
Pod wezwaniem 
Matki Bożej 
Królowej Polski
W Sanktuarium Pojednania  

Gołąbku z Niemiec
 Nieś Światu Pokój
Jakże już  pomogłeś
By ów Dzwon w Łęgowie
Mógł dalej swoim sercem bić
Obwieszczając
Czas Święta 
I Czas  Modlitwy

Dziękczynnej 
Bogu 
Urastając do rangi symbolu

Daj Boże
Symbolu
Zupełnie nowych czasów
Nie na pokaz
Nie jako oprawa do fajerwerków
Ale na stałe


Gołąbku z Niemiec
Nieś Światu
Pokój
Bowiem Pokoju
Potrzeba 
Polsce
Bowiem Pokoju
Potrzeba
Światu

Stanisław J. Zieliński
15.02.2014 R